Filipinka, czyli co się stało z poziomem czasopism?

Kiedyś dostałam jako 13 może 14 latka parę egzemplarzy Filipinki od starszej dziewczyny. Urodziłam się w 90 więc czasów Filipinki nie pamiętam. Pamiętam tylko tych parę egzemplarzy. Kiedyś wpisałam sobie w Google hasło Filipinka i dowiedziałam się że czasopismo było bardzo popularne. Jedno z tych wartościowych, nie zniżających się do poziomu gazetek obecnie w sprzedaży. Nie wiem od kiedy, ale wiele osób wspomina że od pewnego czasu Filipinka stoczyła się na dno. Potem została wycofana. Tak sobie myślę, że brakuje czasopisma takiego typu na rynku. Czasopisma dobrej jakości które pamiętają nasze babcie. Takie które zainteresowałyby i 20 i 30latke tak jak czytelniczki wspominają. Szkoda że pod tym względem czasy tak diametralnie się zmieniły. Może jest tu jakaś czytelniczka Filipinki i może się podzielić spostrzeżeniami?

 

Pozdrawiam,

Ola